Psy rasowe I ich hodowle
Niedawno natknąłem się w Internecie na artykuł o pseudohodowlach. W tymże artykule, autor (niestety się nie podpisał) zachwala hodowle zrzeszone w Związku Kynologicznym w Polsce (ZkwP) i próbuje udowodnić, że tylko psy z tego związku są rasowe, natomiast wszystkie inne polskie organizacje zrzeszają tylko pseudohodowle, które „produkują” kundelki. Abstrahując od tego, że pseudohodowle, czyli takie, w których hodowcy psów nie dbają o ich dobrostan, zdarzają się również wśród członków zrzeszonych w Związku Kynologicznym w Polsce, to jak wytłumaczyć fakt, że możliwym jest, iż szczenię urodzone z suki i psa ZKwP może nie dostać rodowodu i być wpisane do Polskiej Księgi Rodowodowej. Wystarczy, że hodowca wystąpi z tego związku i już szczeniaki przestają być rodowodowe według Związku Kynologicznego w Polsce.Warto dodać, że Polska Księga Rodowodowa i jej nazwa jest opatentowana przez ZKwP, zawiera tylko psy (i to nie wszystkie) urodzone w tym związku. Inne organizacje, które zrzeszają hodowców psów rasowych w Polsce, mają własne księgi jak na przykład Polska Federacja Kynologiczna prowadzi Krajową Księgę Rodowodową, która jest bardziej wiarygodna niż ta z ZKwP, bo badania DNA są obowiązkowe przed dokonaniem wpisu.
Związek Hodowców Psów Rasowych również wymaga badań DNA, w przeciwieństwie do Związku Kynologicznego w Polsce, w którym to, te badania nie są obowiązkowe. Związek Kynologiczny w Polsce organizuje wystawy psów rasowych, ale tylko hodowców, którzy są członkami tegoż związku. Nie dopuszczają na swoje wystawy psów spoza własnej organizacji. Złośliwie można zapytać, czy boją się konkurencji? Do udziału w wystawach psów rasowych organizowanych na przykład przez Związek Hodowców Psów Rasowych (ZHPR) zapraszani są hodowcy z ZHPR i z innych organizacji, które przestrzegają zdrowych zasad hodowli psów rasowych. Dodam, jako ciekawostkę, że Związek Hodowców Psów Rasowych swoje rodowody drukuje na papierze PWPW S.A., czyli Polską Wytwórnie Papierów Wartościowych, co w praktyce, uniemożliwia ich podrobienie, a przynajmniej znacznie utrudnia.
Związek Kynologiczny chełpi się (choć to mocne słowo to jednak wydaje mi się być na miejscu) tym, że jako jedyny w Polsce jest zrzeszony z międzynarodową organizacją kynologiczną w Belgi FCI. I jest to prawda. FCI ma politykę obejmowania patronatem tylko jednej organizacji kynologicznej w danym kraju. Jednak inne organizacje też mają związki z zagranicznymi organizacjami np. ZHPR z UCI (United kennel Clubs International e.V.) z Niemiec, a Polska Federacja Kynologiczna w ACW (Alianz Canine Worldwide) z Hiszpanii. ZKwP, poprzez swoje działania (wytaczanie procesów konkurencyjnym organizacjom, nieuznawanie innych rodowodów niż własne, zadufanie niektórych swoich członków, brak obowiązkowych badań DNA…) działa na szkodę kynologii w Polsce. Osobiście kibicuję innym organizacjom, i hodowcom, by doprowadzili do tego, że zejdzie trochę powietrza z Związku Kynologicznego w Polsce i przestaną sabotować innych hodowców… dla dobra wszystkich psów rasowych i kynologii w Polsce.
Reasumując: O ile Związek Kynologiczny w Polsce jest najstarszą, polską organizacją zrzeszającą hodowców psów rasowych, ale nie jedyną. Twierdzenie, że hodowle zrzeszone w innych organizacjach, to pseudohodowle jest co najmniej błędne, a nawet krzywdzące dla kynologii w Polsce.